niedziela, 6 listopada 2011

Kraj w któym banki nie mają pieniędzy i gdzie nie istnieją koperty...

Szczerze mówiąc jestem bardzo zirytowana systemem bankowym w tym kraju. Z płaceniem za czynsz jestem spóźniona już miesiąc ponieważ, najpierw przez 2 tygodnie mijałam się z właścicielami mieszkania, potem przez kolejne 2 czkałam aż przekażą mi swój RIB (wycinek z banku z pełnym numerem konta etc), czego nie zrobili bo jak każdy paryżanin są zabiegani. Następnie stwierdziłam, że skoro nie czek, nie przelew to może gotówka. Tak! Poszłam do bankomatu i po wyciągnięciu 400 euro zablokowali mi konto... Ok ponoć, to ochrona w razie kradzieży karty. Idę więc do jednego z oddziałów banku i tam pan mi mówi, że co 7 dni mogę wyciągnąć 400 euro, potem mnie blokują, ale że on nie może mi wypłacić nic więcej. Idę więc do MOJEGO oddziału banku i tam pani mi oświadcza, że oni w banku nie maja pieniędzy... Jak to nie mają pieniędzy!!!? To przecież bank! Oczywiście wiem, że na "Zachodzie"przechodzi się  na system totalnie elektroniczny, ale ja naprawdę potrzebuję tej gotówki i mimo, że mam na koncie sporo więcej nie mogę tych pieniędzy wybrać! Poirytowana kroczę w kierunku poczty, żeby wysłać czek, którym płacę za abonament. Przy okazji chciałam kupić sobie kilka kopert, tak na potem , na wszelki wypadek. Pani za 4 koperty woła ode mnie ponad 14 euro... Zaczynam jej tłumaczyć, że mi generalnie nie chodzi o te koperty z już wydrukowanymi na nich znaczkami, ale takie normalne, bez niczego. Pani patrzy na mnie jak na kosmitę i mówi mi: "TAKICH nie mamy... ". Uśmiecha się. Opuszczam głowę i wychodzę pokonana nowoczesnością Francji. W drodze do domu kupiłam sobie croissanta, tak na pocieszenie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz