piątek, 6 kwietnia 2012

Wrocław pobił Paryż


Ostatnio kiedy leciałam, do Polski, już na miejscu, we Wrocławiu spotkała mnie miła niespodzianka-nowe lotnisko! Co najśmieszniejsze jeszcze na pokładzie samolotu dodawałam pewnemu Polakowi otuchy, ponieważ leciał samolotem po raz pierwszy. Po rozmowie ze mną i tuż przed lądowaniem, jak już wiedział, że latam do Wrocławia co najmniej raz na 2 miesiące zapytał mnie czy lotnisko we Wrocławiu jest większe od tego w Beauvais... Ja z wilką pewnością siebie odpowiedziałam: proszę pana, beznadziejne i małe jak Beauvais, jak nawet nie mniejsze. Jako częsty latacz byłam w tym momencie zaufanym źródłem informacji. Jednak mina mi zrzedła kiedy faktycznie wylądowaliśmy, a Pan obok z radością westchnął: „no to będziemy żyć”.... bo na miejscu starego malutkiego terminalu stało piękne i nowoczesne lotnisko!!! Nawet się zastanawiałam czy do dobrego miasta przyleciałam … Wylądowaliśmy na nowym ogromnym i nowoczesnym terminalu Wrocławskiego lotniska przy którym Beauvais wygląda jak stara zasypana sianem stajnia!!!! Generalnie Beauvais nigdy mi się nie podobało, a sami Francuzi żartują, że to lotnisko to jakaś atrapa i że cud że w ogóle coś tam ląduje! A Wrocław?! Chapeau-bas! Piękna oszklona, dwupiętrowa konstrukcja, nowoczesne przestronne i sprawnie działające lotnisko. Poza tym znajduje się blisko centrum. no, o wiele bliżej niż Beauvais do którego trzeba brać specjalna busik za 15 Euro, a jedzie się tam 1,5 godziny! Przynajmniej tym Polska może się pochwalić na Euro 2012! Jestem za!