poniedziałek, 7 marca 2016

Kanapa a sprawa Francuska

We Francji łóżko i komfort spania jest bardzo ale to bardzo ważny. Odkąd mieszkam we Francji w mieszkaniach które wynajmowałam nie mogłam sobie pozwolić na to by wstawić wielkie łóżko. Jednak dla mnie nigdy nie było to problemem, bo zawsze mogłam sobie kupić wygodną kanapę i rozkładać ja do spania. Dla Francuzów jest to nie do pomyślenia. 


Za każdym razem kiedy ktoś mnie odwiedzał i oprowadzałam go po mieszkaniu serwowano mi tę samą uwagę: Ojej nie masz łóżka, musi Ci być bardzo niewygodnie i to rozkładanie i składanie. Biedna... Takie komentarze sprawiały, że czułam się niczym bezdomny, który jest zmuszony spać na podłodze....A przecież ja nigdy nie miałam poczucia spania w jakiś tragicznych warunkach – na co wskazywałyby ich komentarze... Francuzi są przyzwyczajeni do tego by spać w łóżku - tylko i wyłącznie! Ich pokoje z dzieciństwa zawsze są wyposażone w wielgachne łóżka i nie wyobrażają sobie spać przez dłuższy czas na kanapie... Ja się nie odzywam, bo przez cale nastoletnie życie miałam w swoim pokoju kanapę, która była bardziej praktycznym rozwiązaniem przy małej przestrzeni pokoju. Nawet kiedy miałam własny pokój, rodzice kupowali mi kanapę i bardzo się z tego cieszyłam, bo mogłam w ciągu dnia na niej wygodnie usiąść...

Podobnie jest kiedy Francuzi wprowadzają się do nowego mieszkania i mają umeblować pokój gościnny. Kiedy raz uczestniczyłam w rozmowie znajomych i zaproponowałam im by wstawili kanapę, powiedzieli mi, że przecież „nie będą gości kładli na kanapie”. Zresztą kiedy jestem w gościach zawsze mnie przepraszano, że nie będę spała w łóżku tylko na kanapie. Nie bardzo rozumiem w czym jest problem, ponieważ jeśli kogoś odwiedzam, to po pierwsze nie zostaje na rok tylko na parę dni, po drugie nie będę wybrzydzać i mówić „kanapa o nie! Idę do hotelu!” ani też moje plecy nie ucierpią przez tych kilka nocy na „narzędziu tortur zwanego kanapą”. W każdym razie dla Francuzów jest to bardzo ważny temat i czasem, mimo, ze wyrażałam taka chęć, wręcz nie pozwalano mi spać na „niewygodnej kanapie”. Biła się nie będę, ale dla mnie nie jest to jakieś wielkie wyrzeczenie. Tym bardziej, że w obecnych czasach materace kanap  dość wygodne. Oczywiście, że rewelacyjnie jeśli możemy jeden pokój poświęcić na sypialnię, ale jeśli nie, to trudno. Przecież chodzi „tylko” o łóżko. Czasem wydaje mi się, że przy francuskich standardach mogłabym spokojnie nazwać się weteranem 

2 komentarze:

  1. Haha, ale śmieszne, że taka kanapa może wywołać takie rozważania. Ja też jestem z tych, co nie obawiają się spania na kanapie :)

    OdpowiedzUsuń