poniedziałek, 16 lutego 2015

„La cité de la peur” (Miasto strachu) - czyli francuska komedia w pełnej krasie!




Skąd się wzięły powiedzonka Francuzów i gagi takie jak:
-Może Whisky?
-chcę tylko jeden palec
-może jednak najpierw whisky?

Albo  czy wiecie dlaczego, kiedy oglądacie po raz pierwszy pokój w hotelu, i kiedy powiecie „ To ja biorę to łóżko” Francuz się uśmiechnie?
Dlaczego na twarzy Francuza może pojawić się uśmiech kiedy zaproponujecie mu gumę do żucia?
-Chcesz gumę?
-nie dzięki
-nalegam weź gumę do żucia!
 Wszystkie te gagi i o wiele więcej pochodzą z kultowej komedii z 1994 roku „La cité de la peur” (Miasto strachu). Obejrzałam ten film dwa dni temu i jest rewelacyjny. Świetne kino absurdalnego humoru. Komedia tak bezsensowna i napakowana bardzo bezpośrednimi żartami, że można naprawdę boki zrywać! Fajna propozycja na ponury dzień.
Francuskie kino zawsze było znane z dobrej komedii. Nawet przygody żandarma z Saint Tropez były w Polsce hitem. Podobnie film „ Bienvenue chez les Chtis”. Jeśli ktoś jest zatem fanem francuskiej komedii warto obejrzeć ten film. Zaryzykowałabym nawet stwierdzeniem, że jest on obowiązkową pozycją konesera francuskiej kinematografii!
Co do samego filmu to został zrealizowany przez Alaina Berbérian’a w 1994 roku. Scenariusz napisała grupa trzech komików „Les Nuls” która powstała w 1980 roku, która była promowana przez Canal+.
Akcja filmu dzieje się w pięknej scenerii w Cannes. Film zaczyna się projekcją beznadziejnego filmu „Red is dead”, którego agentka prasowa stara się przyciągnąć uwagę widzów. Niestety bezskutecznie. Filmem zaczynają interesować się ludzie dopiero po serii zabójstw. Przy każdej projekcji filmu ginie bowiem kinooperator.
Polecam!
Podaję link do filmwebu z opisem filmu oraz link do piosenki końcowej z filmu abyście poczuli atmosferę filmu ;)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz